Lalka dla dziewczynki? auto dla chłopca?

Wielu młodych rodziców, zwłaszcza gdy urodziło im się pierwsze dziecko, zadaje sobie pytanie dotyczące odpowiednich zabawek. Nie dotyczy ono jednak wartości edukacyjnej czy jakości materiału, ale tego, jaki samochód kupić synkowi bądź jaka lalka będzie najlepsza dla córeczki. Czy to są odpowiednie pytania, które powinniśmy sobie zadać? Gdzie tworzą się tego typu podziały – w głowie dziecka, czy rodzica?

 

Tak było od zawsze

Wielu rodziców tłumaczy sobie ten stan rzeczy swojego rodzaju tradycją. Od zawsze dziewczynkom kupowało się różowe ciuszki, zabawkowe kuchnie czy szmaciane laleczki, które później zastąpiły Barbie. Syn natomiast powinien bawić się czymś dużo bardziej „męskim” – samochodami, żołnierzykami, samolotami. Prawdą jest jednak, że tego typu wybór zabawek nigdy nie był dyktowany prawdziwymi preferencjami dziecka, a raczej jego rodzica, który dobierał je z myślą o własnym wyobrażeniu swojego potomstwa. Rzadko który ojciec w dwudziestym wieku myślał o tym, że lalka dla syna to odpowiednia zabawka. W tej chwili niestety niewiele się w tej materii zmieniło. Warto przy tym zauważyć, iż istnieją zabawki bardziej „unisex”, takie jak chociażby klocki czy zabawki dźwiękowe. Co zatem sprawia, że samochodzik nie nadaje się dla dziewczynki, a lalka dla chłopca?

 

Zakorzenione w kulturze

Tego typu kwestie są niestety silnie zakorzenione w naszej kulturze. Wybieramy zabawki za nasze dzieci nierzadko myśląc o tym, że w ten sposób odpowiednio budujemy ich psychikę. Odpowiednio czyli tak, jak chcemy tego my. Jeśli damy dziewczynce laleczkę, z pewnością będzie ona miała dużo dzieci. Rozwinie się w niej bowiem instynkt macierzyński. Chłopiec z samochodem będzie bardziej zaradny życiowo, zainteresuje się mechaniką, pracami manualnymi – poradzi sobie w życiu. Często robimy to podświadomie, zupełnie nie zdając sobie sprawy z tego, że robimy krzywdę naszym dzieciom. Nie chodzi oczywiście o to, by na siłę wciskać synkowi lalkę a córce żołnierzyki. To również nie będzie dobre zachowanie ze strony rodzica. Naszym zadaniem jest bowiem słuchanie tego, co dziecko ma do powiedzenia. Spełnianie jego potrzeb – także tych dotyczących zabawek a później również ubioru (przecież nie wszystkie dziewczynki muszą ubierać się na różowo).

 

Słuchajcie uważnie

Dzieci już od najmłodszych lat wysyłają nam odpowiednie sygnały. Na samym początku powinniśmy zatem pokazywać im różne możliwe zabawki, zwierzaki, klocki, lalki i samochodziki niezależne od płci. Wiele dzieci interesuje się także technologią – każdy, kto zobaczył swojego malucha ze smartfonem w ręce może to potwierdzić. Zapewnijmy im zatem takie zabawki, które rozwiną ich pasje i umiejętności. Jeśli nasza córeczka wyjątkowo interesuje się komputerami, z czasem możemy zacząć wprowadzać w jej życie zabawki pomagające w programowaniu. Nie zabierajmy jej tego, tylko dlatego, że „to nie jest zajęcie dla dziewczynek”. Naszym zdaniem, jako rodziców i opiekunów, jest uważne przyglądanie się dzieciom i szybka próba zrozumienia tego, co może przydać im się w późniejszym życiu. Nie próbujmy wcisnąć ich w ciasne ramy, bo to z pewnością nie wpłynie na nie pozytywnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.